Morawiecki zwrócił uwagę, że te same produkty w różnych krajach UE mają różny skład. Mamy do czynienia z nierównanym traktowaniem państw członkowskich. Nasza ekipa, nasz dream-team, który jedzie do Parlamentu Europejskiego, będzie walczył o równość i równe traktowanie wszystkich obywateli UE
Czy sa to produkty gorszej jakości? Na to pytanie nie odpowiemy. My chcemy zaprezentować artykuły, które w pełni wytwarzane są w Polsce, a obok azjatyckich odpowiedników nawet nie stały.
jakość. feminine noun (singulare tantum) quality niska jakość poor quality pierwszorzędna jakość top albo prime quality produkty najwyższej jakości the best quality products dbanie o jakość usług concern for the quality of service jakość wykonania the quality of the workmanship.
Odpowiednio podchodząc do filtracji w naszej firmie chronimy również naszą planetę, której dobro powinno być nam bliskie niezależnie od tego, jaki biznes prowadzimy. Bardzo często zdarza się, że produkty gorszej jakości wykonane są z nieodpowiednich materiałów, a nawet mogą nie oferować deklarowanych parametrów.
Słowo to zmieniło lekko znaczenie na przestrzeni lat. Dawniej uważało się, że produkty z Outlet to produkty uszkodzone, zwrócone, mające wady. Uważano, że na takie produkty brakuje gwarancji i są to po prostu produkty gorszej jakości za niższą cenę. Na Outlecie możemy dorwać znacznie niższe ceny za produkty.
Na początku tego roku Słowacy, Czesi i Węgrzy rozzłościli się nie na żarty. Badania jakości żywności wykazały bowiem, że produkty, które można kupić w tych krajach są gorszej jakości od - zdawałoby się identycznych - produktów, sprzedawanych u bogatszych sąsiadów, np. w Austrii czy Niemczech (pisał o tym m.in. next.gazeta
Ministerstwo Klimatu i Środowiska na 60 dni znosi zakaz sprzedaży gorszej jakości węgla kamiennego, obrót węglem brunatnym nadal będzie zakazany. Rząd chce w ten sposób zwiększyć dostępność węgla, co ma przełożyć się na spadek ceny tego surowca. O tym jednak czy będziemy mogli gorszej jakości węgiel spalać, będzie
Jeśli w jakimś państwie Unii Europejskiej ktoś wyprodukuje żywność zgodną z europejskimi normami, ale np. zbyt zanieczyszczoną według polskich przepisów, to i tak można nią będzie handlować w naszym kraju. Nie będzie też kontrolowana na gra
W kwietniu tego roku Parlament Europejski poparł przepisy zakazujące sprzedaży produktów podwójnej jakości. Zgodnie z nimi produkty sprzedawane pod tą samą marką i w takim samym opakowaniu powinny mieć jednakowy skład. Firmy muszą więc albo ujednolicić skład produktów sprzedawanych w UE, albo zmienić nazwę produktów.
Wpływają na to różne czynniki, ale jednym z głównych jest wzbudzająca nasze wątpliwości niższa cena, a co za tym idzie – przekonanie, że są to produkty gorszej jakości. Nic bardziej mylnego! Pieczywo ze sklepów wielkopowierzchniowych, które dostępne jest luzem na półkach w strefie piekarniczej, ma krótki i naturalny skład.
xt65p. Wielkie koncerny sprzedają nam gorsze produkty. Kiedy to się skończy? 19 września 2017, 15:41. 1 min czytania To, że duże, globalne koncerny na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej sprzedają produkty gorszej jakości, to tajemnica poliszynela. Konsumenci nie są w stanie zrobić wiele, ale jest szansa, że tymi dyskryminacyjnymi praktykami zajmie się Komisja Europejska. Proszek proszkowi nierówny. Wielkie koncerny sprzedają na rynkach środkowoeuropejskich gorsze produkty | Foto: Rudmer Zwerver / Shutterstock Temat nagłośniła ostatnio czeska komisarz Věra Jourová. Jeszcze nigdy na koncerny nie spadła tak ostra krytyka. W rozmowie z brytyjskim "Guardianem" mówiła ona, że sprzedawanie produktów gorszej jakości w Europie Środkowo-Wschodniej to niesprawiedliwa praktyka, a w wielu przypadkach, także i niezgodna z prawem. Takie zachowanie koncernów nazwała wprost oszukiwaniem. Bardziej i mniej wymagający konsument W 2013 roku ówczesny manager Tesco, w rozmowie z brytyjskimi politykami na temat problemu marnowania żywności, powiedział, że Brytyjczycy chcą produktów jak najlepszej jakości, a na rynki Europy Środkowo-Wschodniej wysyłane są produkty gorsze. Tesco broniło się wtedy, że te słowa zostały wyjęte z kontekstu. Dwa lata wcześniej Słowackie Stowarzyszenie Konsumentów porównało koszyki zakupowe z produktami zakupionymi na Słowacji i w Austrii. Okazało się, że tylko jeden słowacki produkt nie był gorszy od austriackiego. Czesi również odkryli, że margaryna Rama sprzedawana na ich rynku nie jest tą samą, którą mogą kupić klienci na rynkach zachodnich, a w napojach takich jak Pepsi i Sprite jest fruktoza, a nie cukier - jak np. w Niemczech. Konsumenci mówią: dość Podobne testy przeprowadziła też Bułgaria i inne kraje Grupy Wyszehradzkiej. Od pewnego czasu państwa te naciskają na UE, by skończyła z podwójnymi standardami. Czytaj także w BUSINESS INSIDER Chodzi o bardzo szeroką gamę produktów - nie tylko detergentów, ale i spożywczych, jak ketchupy czy paluszki rybne. Komisarz Jourová obiecała zmusić korporacje do zaprzestania praktyk, które zwodzą konsumentów. Jej zdaniem zbyt długo uchylały się od odpowiedzialności. Zdaniem Macieja Ptaszyńskiego, dyrektora Polskiej Izby Handlu, praktyki polegające na różnicowaniu jakości produktów, ze względu na rynek, na jaki trafiają, należy ocenić jednoznacznie negatywnie. - Różnicowanie jakości produktów jest możliwe tylko przy wyraźnym wskazaniu, że różnią się one między sobą, tak by konsument wiedział, co kupuje. Wiele firm zbudowało swoją obecną siłę na jednolitych produktach dających konsumentowi poczucie, że niezależnie od miejsca, gdzie nabywa towar, może pod konkretną nazwą kupić go w tym samym standardzie. Warto by firmy o tym pamiętały, zwłaszcza że Europa Wschodnia to obecnie bardzo dynamicznie rozwijające się rynki - komentuje Ptaszyński. 27 września wyniki swoich badań na temat jakości produktów w porównaniu do tych, oferowanych na Zachodzie, zaprezentuje Chorwacja. Jeśli potwierdzi to, co już wiedzą Czesi, Słowacy czy Bułgarzy, będzie to kolejny, mocny argument dla KE, by zająć się sprawą. WARTO WIEDZIEĆ:
Zlecone badania przez Komisję Europejską wykazały ciekawe zjawisko, które może wiele osób zaniepokoić. Chodzi mianowicie o produkty dostarczane do poszczególnych krajów. Ich jakość różni się w zależności od państwa, do którego są eksportowane. Komisja Europejska zleciła przeprowadzenie badań, które wykazało iż większość tych samych produktów sprzedawanych w różnych krajach europejskich różni się składem. Według przedstawionego raportu przez organizację różnice są widoczne przede wszystkim w smaku, wyglądzie, a także konsystencji danych artykułów spożywczych. To znaczna różnica i niepokojąca, co zmusiło Komisję do uważniejszego przyjrzenia się danej sprawie. Szczególnie jest ona widoczna na polskich sklepowych półkach. Różnice w poszczególnych produktach W badaniu Wspólnego Centrum Badawczego działającego u boku Komisji Europejskiej, wzięli udział odpowiedni testerzy, którzy próbowali poszczególnych produktów. Wyniki przeprowadzonych testów mogą być dla większości szokujące, gdyż pokazują, jak konkretne artykuły spożywcze różnią się ze względu na kraj, w którym są sprzedawane. W przedstawionym dokumencie przez organizację, wyróżnione zostały konkretne punkty jak smak, konsystencja, a nawet kolor sprawdzanego produktu. Najbardziej poszkodowanym rynkiem sprzedażowym w Europie według dokumentu jest Polska. To na jej rynek trafiają artykuły spożywcze gorszego sortu. Wśród nich znajduje się kilka popularnych produktów, które często trafiają do koszyka podczas zakupów. Coca-cola inna na polskich półkach Według przeprowadzonych badań, jednym z produktów, jaki wyróżnia się na europejskich półkach sklepowych, jest Coca-cola. Sprzedawany napój w Polsce jest zdecydowanie słodszy, a także ma intensywniejszy smak oraz kolor niż ta przykładowo na Łotwie. Plusem napoju sprzedawanego w polskich sklepach jest to, że jest ona mniej kaloryczna niż w innych krajach europejskich. To oznacza iż była słodzona innym słodzikiem, a także jego mniejszą ilością. Słynne piwo pod lupą Osoby biorące udział w badaniu, testowały także piwo marki Desperados o smaku Tequili. Wynik przeprowadzonych testów jest dość zaskakujący, gdyż okazało się, iż produkt znajdujący się na polskich półkach sklepowych jest bardziej gorzki w smaku, niż w innych krajach europejskich. Inny aromat jest znacznie wyczuwalny. To ewidentnie pokazuje, że na polskie półki sklepowe trafia gorszej jakości produkt. Gotowa herbata Innym produktem uczestniczącym w badaniu była herbata Fuze Tea. Tutaj również sporo osób będzie zaskoczonych, gdyż jej jakość w Polsce jest również gorsza. Herbata dokładniej o smaku brzoskwini i hibiskusa ma kolor ciemnobrązowy. Zupełnie inaczej produkt prezentuje się u zachodnich sąsiadów Polski, gdzie herbata ma jasny w miarę przejrzysty kolor, a aromat jest zdecydowanie lżejszy. To znaczna różnica, gdyż inny wygląd pokazuje jak różnią się te same produkty w inny krajach. To kolejny przykład artykułu spożywczego, pokazujący gorszej jakości składniki w polskich sklepach. Prawdopodobnie dany produkt zawiera w składzie niezbyt dobre dodatki, które skutkują inną barwą. Gorsze produkty na polskich półkach Przeprowadzone badania wykazują jednoznacznie, iż produkty sprzedawane w Polsce są znacznie gorszej jakości niż te w innych krajach. Prezentują to przebadane produkty jak Coca- cola, piwo Desperados czy gotowa herbata Fuze Tea. Całe zjawisko znajduje się pod lupą Komisji Europejskiej, która zapowiedziała kolejne badania, a także rozwiązanie całej sytuacji. Przy zakupie danych produktów warto przyjrzeć się składom poszczególnych składników. Z czasem sprawa z różniącymi się poszczególnymi produktami powinna być wyjaśniona. Mimo wszystko każda różnica poróżniająca dane produkty spożywcze jest niepokojąca, dlatego też Komisja Europejska nie pozostawia tej sprawy samoczynnie.
STRONA GŁÓWNA Handel W Polsce mniej widoczny problem sprzedaży gorszej jakości żywności Autor: PAP Data: 26-10-2017, 14:44 Na rynku polskim nie obserwujemy problemu dotyczącego sprzedaży gorszej jakości podstawowych produktów rolno-spożywczych - powiedział wiceminister rolnictwa Jacek Bogucki. Z problemem tym zmagają się głównie Słowacja, Czechy, Węgry, Chorwacja i Litwa. Fot. Shutterstock "W przypadku Polski, jeśli chodzi o żywność, problem ten jest troszkę mniej widoczny, ponieważ zdecydowana większość żywności podstawowej trafiającej na polski rynek pochodzi od polskich rodzimych firm, nie działających na rynkach światowych w tej samej marce. A więc w przypadku podstawowych produktów rolno-spożywczych tego problemu nie obserwujemy. Ale oczywiście ten problem istnieje w przypadku dostarczania na rynek polski produktów marek światowych, ogólnoeuropejskich" - powiedział w czwartek wiceminister rolnictwa, odpowiadając na pytania poselskie w sprawie sprzedaży gorszej jakości produktów żywnościowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Na problem podwójnej jakości żywności zwracają uwagę głównie Słowacja, Czechy, Węgry, a także Chorwacja i Litwa. Kraje te zarzucają zagranicznym producentom żywności, że w ich krajach sprzedają pod tą samą marką produkty, które składem różnią się od tych sprzedawanych na rodzimym lokalu handlowego do wynajęcia? Zobacz oferty na Jak mówił wiceminister, na wniosek Polski i pozostałych państw Grupy Wyszehradzkiej, Komisja Europejska zajęła się tym problemem. "Pierwsze takie ustalenie, które ma szansę na to, żeby z tym problemem sobie poradzić, to jest opracowanie systemu badań, który pozwoliłby na porównywanie wyników badań w poszczególnych krajach i wymianę informacji pomiędzy służbami kontrolnymi, inspekcjami poszczególnych państw. Wobec takich wspólnych działań na poziomie europejskim z tym problemem sobie nie poradzimy" - powiedział. Jak dodał, aby te badania były, także szeroko zakrojone i dotyczyły całości problemu, muszą być przeprowadzone w każdym kraju UE, i muszą być powszechne. "Zdajemy sobie sprawę z tego problemu. Wprawdzie w Polsce do tej pory nie było tego typu badań prowadzonych, nie było także zgłoszeń konsumentów ze skargą na produkty rolno-spożywcze podwójnej jakości, ale to nie znaczy, że my tego problemu - jako resort - nie widzimy i nie widzieliśmy. Ten problem wielokrotnie był w Polsce przedmiotem dyskusji, także publicznej. Wprawdzie nie w produktach rolno-spożywczych, ale innych produktach rynkowych, bo z podwójną jakością możemy mieć do czynienia nie tylko w sektorze rolno-spożywczym. Aczkolwiek w tym sektorze ten problem niesie ze sobą największe niebezpieczeństwo i skutki negatywne" - powiedział.